Balsam brązujący... :)

Autor: Agnesa o 17:05
Jak wiecie aktualna pogoda nie sprzyja opalaniu i raczej w najbliższym czasie się na to nie zanosi. Trochę nad tym ubolewam, bo bardzo lubię skórę lekko muśniętą słońcem... Do solarium niestety nie jestem przekonana, dlatego uważam, że najlepszym sposobem na ładny odcień cery jest balsam brązujący. Właśnie jemu postanowiłam poświęcić dzisiejszy post.

Istnieje wiele rodzajów balsamów do opalania. Prawie w każdym sklepie możemy nabyć wiele produktów, różniących się między sobą wartością faktora. Pomimo tego wielkiego wyboru, balsam brązujący staje się coraz bardziej popularny. 
Wiele osób oczekuje szybkich wyników. Bez konieczności spędzania wielu godzin na słońcu czy zimą w solarium. Bronzer pomaga osiągnąć głęboką opaleniznę w krótszym czasie niż wymaga tego tradycyjny balsam opalania. 
Bronzery mogą być stosowane do opalania w solarium, lub na słońcu. Balsam brązujący do opalania może być stosowany w celu przyspieszenia procesu opalania, lub do pogłębienia już istniejącej opalenizny. W przypadku stosowania jako przyspieszacz, osiągniemy ciemniejszy kolor skóry w krótszym czasie. Jest to bezpieczniejsza metoda niż stosowanie zwykłego balsamu do opalania. Jego użycie zmniejsza narażenie skóry na działanie szkodliwych promieni UV i zmniejsza ryzyko powstania poparzeń. Stosowanie balsamu brązującego przynosi rezultaty w ciągu kilku godzin od zastosowania. 
Każdy brązujący balsam działa w trochę inny sposób. Niektóre balsamy powodują zabarwienie zewnętrznej powierzchni skóry. Środki te są mniej trwałe niż balsamy oddziaływające na skórę w sposób chemiczny. Efekt tych drugich jest bardziej trwały, niestety w przypadku niektórych osób mogą powodować zmiany alergiczne. Bronzery mogą być też mieszanką zwykłych balsamów do opalania z przyspieszaczami. 
Niektóre balsamy brązujące mogą mieć w swoim składzie substancję, powodującą lekkie mrowienie na skórze. 
Wspólnym składnikiem wielu balsamów brązujących jest dihydroksyaceton lub DHA. Kiedy DHA styka się ze skórą, następuje reakcja chemiczna, w wyniku której kolor naszej skóry ciemnieje, powodując efekt opalenizny. 

Przyznam, że kilka lat temu byłam zrażona do samoopalaczy z tego względu, że tworzyły na mojej skórze nieestetyczne plamy i smugi... Po przeczytaniu kilku opinii postanowiłam wypróbować  balsam brązujący marki Ziaja.


 
cena: 9zł  

Co obiecuje nam producent:


Moja opinia: 
 Używam go przed jakimś większym wyjściem i zazwyczaj dobrze się spisuje.  Jedynie do czego mogę się przyczepić to do słabego nawilżenia i specyficznego zapachu... no, ale niestety za taką cenę nie można mieć wszystkiego. Przed nałożeniem bronzera smaruję skórę zwykłym balsamem nawilżającym i już nie ma mowy o żadnych smugach. Tworzy ładny odcień opalenizny, oczywiście jeśli nie przesadzimy z jego użyciem. Moim zdaniem ten balsam nie różni się jakoś znacząco od innych droższych tego typu produktów. Dlatego już szykuje się do zakupu kolejnego opakowania :). 


A czy Wy macie swój ulubiony balsam brązujący?? 

Pozdrawiam i zapraszam na kolejne posty :)

9 komentarze:

nikki pisze...

Ja ostatnio używam musu brązującego i jestem zadowolona. Ładnie podkreśla opaleniznę i dodatkowo nadaje ładny koloryt.

Anonimowy pisze...

Mam ten balsam brazujacy i bardzo go sobie cenie :) Ziaja to porzadna firma.

Égotiste pisze...

mam go i również u mnie bardzo dobrze się spisuje ;) żadnych smug, a zapach bardzo lubię. Początkowo pachnie mi jakimś jabłkiem, a potem jak ciasteczko <3

co do płynu to jest on porażką niestety ;c nie mogę się doczekać, aż go skończę

dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie ;)

mała czarna ♥ pisze...

aj ja jakoś się nie mogę zdobyc na kupno żadnego samoopalacza ;p

zapraszam do mnie ;)

Cherish your dreams pisze...

ja miałam ten balsam i byłam zadowolona, bo jest jak dla mnei mocny raz sie posmarowałam i widzialam efekty a co do zapach u to jeszcze nie trafilam na taki ktory byl by efektowny a nie śmierdział :))

2 beauties blog pisze...

mam i jest to (mimo wszystko) moj ulubieniec ktory zawsze chowa sie gdzies w szafce, gotowy do akcji :)
I.

Basiunia pisze...

zostałaś otagowana

Natala Czarnula pisze...

ja miałam Venity :) też był dobry .. w Ziaje nie wątpię ! :)

Karolina Jastrząb pisze...

nie miałam jeszcze takiego balsamu...muszę kupić :) Obserwuję i liczę na rewanż :) szukałam takiego bloga moda i kosmetyki super
biszkopcik86.blogspot.com

Prześlij komentarz

 

Recenzje, kosmetyki, zakupy Template by Ipietoon Blogger Template | by EG